PODOBNE DYLEMATY

Podobne dylematy musieli rozstrzygać powstańcy warszawscy w obliczu wroga, który pędził przed czołgami kobiety i dzieci. W książce Alistaira MacLeana H.M.S. Ulisses marynarz otrzymuje rozkaz odpalenia torpedy do płonącego okrętu z własnego kon­woju — płonąc oświetlał bowiem inne okręty ułatwia­jąc ich rażenie. Otrzymawszy ów rozkaz marynarz „[…] odwrócił się i zawołał rozpaczliwie: — Na miłość boską! Czy nie ma innego? […] Gdy […] zaciskał dłoń na dźwigni, czuło się w tym geście jakąś wstrząsającą decyzję, jakieś nieodwracalne, ostateczne przeczucie”. Dowódcą torpedowanego przezeń okrętu był bowiem jego ojciec.\Takie sytuacje zdarzają się nie tylko w warunkach wojny, w których walka o słuszne cele wymaga ofiar, rezygnacji z wielu wysoko cenionych dóbr moralnych. Jakkolwiek w tych warunkach zachodzą sytuacje nie­mal klasyczne pod względem konfliktowości, w wyniku czego najchętniej do nich odwołuje się literatura pięk- na, to jednak dostarcza ich wiele także codzienne, zwy­czajne i normalne życie.

W OBLICZU KONFLIKTU

W sytuacji konfliktowej wybór jednej z tych reguł łączy się za­wsze z przekroczeniem drugiej. Skutkiem dokonanego w tej sytuacji wyboru moralnego jest więc zawsze ja­kieś zło, którego się nie chce powodować, pragnie unik­nąć, a które staje się nieuchronne. Do tej właśnie sy­tuacji odnoszą się określenia: „sytuacja Antygony” lub „tragiczny wybór”.  Zrealizowanie tego, co nakazuje jedna z uznawanych norm moralnych, jest w sposób konieczny postąpieniem wbrew temu, co nakazuje dru­ga spośród nich.W obliczu takiego konfliktu stanęli — powołamy się tu na znany fakt historyczny — polscy obrońcy Głogo­wa, dla których alternatywą było: bronić ziemi ojczy­stej za wszelką cenę czy uchronić od śmierci własne dzieci wleczone przez najeźdźców przed machinami oblężniczymi.

KONFLIKTY I WYBÓR MORALNY

W sytuacji moralnego konfliktu splatają się różne dą­żenia oceniane jednakowo pozytywnie według przyję­tego systemu wartości. Wartości tych nie można jednak zrealizować jednocześnie. Realizacja jednego dążenia związanej z nim wartości jest w takiej sytuacji równo­znaczna z przekreśleniem wartości związanych z dąże­niem innym. Rodzi to dręczący niepokój i niepewność, z której z owych wartości zrezygnować, którą zaś za wszelką cenę należy chronić. Do sytuacji konfliktu mo­ralnego stosuje się więc nie jedną, lecz dwie reguły mo­ralne, które nie są z sobą sprzeczne w ogólności, lecz wykluczają się w danej sytuacji — np. reguła nakazu­jąca ochronę życia i moralna reguła prawdy.

KAŻDA Z SYTUACJI

Każda z tych sytuacji jest wyjąt­kowa i niepowtarzalna. Ten stan rzeczy wyklucza przy­datność kodeksu — wymaga zaś od człowieka ciągłej wrażliwości i napięcia, czujnej gotowości do analizy oceny owych konkretnych sytuacji, i podejmowania w nich konkretnych decyzji moralnych, na własne ry­zyko i odpowiedzialność. Etyce kodeksowej, auto­rytatywnej, zawierającej trwałe reguły, jest tu zatem przeciwstawiana etyka sytuacyjna, uwzględnia­jąca swoistość poszczególnych decyzji moralnych i za­lecająca samodzielność wyborów.Owe niepowtarzalne i kłopotliwe sytuacje moralne to przede wszystkim sytuacje konfliktów moral­nych; one wywołują najwięcej wątpliwości, wyma­gają namysłu i podejmowania samodzielnych decyzji.

GWARANCJA WŁAŚCIWEGO ZACHOWANIA SIĘ

Ich znajo­mość i stosowanie daje zatem całkowitą gwarancję mo­ralnie właściwego zachowania się, poczucia moralnego bezpieczeństwa i spokoju.Zgoła inny obraz świata prezentuje współczesna świecka refleksja etyczna, zwłaszcza zaś biorąca inspi­racje z filozoficznych założeń egzystencjalizmu. Jest to obraz świata skomplikowanego, świata chaosu i absur­du, pełnego moralnych pułapek i zasadzek; nie ma w nim ładu ani harmonii, porządkujących działanie ludz­kie znaków, jest nieustanna sprzeczność dążeń i ten­dencji, rodząca ciągłe rozterki i konflikty. Nie ma w tym świecie sytuacji prostych i powtarzalnych, w któ- lyeh miałyby zastosowanie jednoznaczne i niezmienne reguły moralne, są natomiast sytuacje skomplikowane, nie dające się przewidzieć i uogólnić także za pomocą reguł postępowania.

TRADYCYJNA WIZJA

Z jednej strony więc w dyskusjach tych prezentowa­na jest — na gruncie religijnym — tradycyjna wizja świata, w którym wytyczone są widoczne szlaki postę­powania godnego, oznaczone wyraźnymi znakami za­pewniającymi „bezpieczeństwo ruchu”. W świecie tym istnieje niewzruszony porządek moralny, raz na zawsze ustanowiony lad, rozróżnianie dobra i zła jest tu proste wspomagane ingerencją nadprzyrodzoną. W takiej rzeczywistości kodeks moralny pełni podstawową funk­cję busoli postępowania, dostarcza absolutnie pewnych, popartych autorytetem nadprzyrodzonym, wyczerpują­cych i niesprzecznych reguł postępowania.

KWESTIA KODEKSU MORALNEGO

Kwestia kodeksu moralnego — jego istoty, sensu, funkcji — uwikłana jest w szerszy zespół problemów świata współczesnego, jego charakteru i charakteru ro­dzonej przezeń rzeczywistości moralnej, rodzaju kon­fliktów, jakie w nim napotyka, przeżywa i rozstrzyga człowiek. W tym sensie kwestia kodeksu moralnego uwikłana jest w dyskusje z dziedziny filozofii człowie­ka, dotyczące sytuacji człowieka w jego własnym świe- cie, jego moralnej kondycji, a w związku z tym i zale­canego wzoru jego postawy wobec świata. Kwestia ko­deksu moralnego zaostrza więc dzisiaj polemiki między przedstawicielami świeckich systemów etycznych a zwolennikami religijnych koncepcji ujmujących moral­ność jako zjawisko heteronomiczne.

WIDOCZNE KONSEKWENCJE

Konsekwencje (takie widoczne są zwłaszcza w spo­rach o kodeksy moralne — o ich sens i przydatność, problem zaś kodeksów i problem konfliktów moralnych są nierozdzielne. Uwzględniając ten związek nie można sprowadzać pospolitej w różnorakich dysputach nad moralnością kwestii moralnego kodeksu do sposobu wy­rażania reguł moralnych, formy ich społecznego prze­kazu ani do drugorzędnych w istocie pytań: czy po­trzebny jest — i możliwy — kodeks moralny? Czy wystarczy — dla celów wychowawczych i godnego mo­ralnie postępowania — znajomość ogólnych założeń etycznych, wspartych dyrektywą: „miej serce i patrz w serce”, czy też niezbędne są także szczegółowe reguły zachowania się przybierające postać kodeksu? Jakie są pozytywne, jakie zaś ujemne skutki wychowania oraz postępowania ludzi opartego na szczegółowych kodek­sach?

W MODNYCH TWIERDZENIACH

Znaj­duje to m. in. wyraz w modnych współcześnie twierdze­niach o represywnym charakterze kultury i społecznego oddziaływania na jednostkę, bez różnicowania klasowo- -historycznej treści poszczególnych wzorów i zasad po­stępowania. Owej „represywności” i związanej z nią „alienacji” jednostki przeciwstawiane są anarchistyczne hasła autonomii, zrywania z zasadami i normami apro­bowanymi społecznie znów tylko ze względu na ową społeczną genezę, a nie konkretną treść, hasła postępo­wania wynikającego jedynie z czystej decyzji wolnej woli, z subiektywnego aktu stanowiącego o wartości moralnej czynu. W ten sposób postulat moralności nie­zależnej od czynników religijnych i pozbawionej reli­gijnych sankcji przekształca się w postulat skrajnego relatywizmu moralnego.